Rano

Dziura w piersiach po przebudzeniu rankiem

zalana kawą z trzech łyżeczek, nie bardziej

doskwiera niż strupek po komarze.

A jednak jest pusto. Wieczorem czytana

gazeta już zsunęła się ze stołu

i niczego nie wypełnia, płasko opadła

na podłogę i trwa tam jak flądra na dnie.

Nie chcemy się zauważyć nawzajem.

Ciśnienie pewnie spada, bo sen nie