— Dlatego nie mówiłeś?

— Tak.

Nagle zaświtała mi jakaś myśl.

— Piotrze, ty nie spałeś?

— Nie.

— Przez całą noc?

— Tak. Szukałem innego sposobu.

— I znalazłeś?

— Nie. Nie możemy zdjąć hełmów — powtórzył. — Zatrulibyśmy się natychmiast.

— A gdyby jednak lontem — zacząłem. — Wykręcić proch z naboi.