Tu widocznie dym z cygara, które palił, zaczął gryźć go w oczy, bo przetarł je kułakami93 i spytał:
— Głodniście?
— Bez94 dwa dni niceśmy nie jedli95, jeno96 co dziś znaleźliśwa97 nad wodą.
— Wiliam! — rzekł do chłopca — każ im dać jeść.
Następnie pytał dalej:
— Gdzie mieszkacie?
— Nigdzie, jaśnie panie.
— Gdzieście spali?
— Nad wodą.
— Wygnali was z mieszkania?