Goście

OSOBY:
W pałacu przygrywa muzyka Danse macabre Saint-Saënsa.
Konradowi Rakowskiemu
Park. Noc księżycowa. W dali rzęsiście oświetlony pałac. Po parku przesuwają się z uśmiechem i gwarem pary ludzi — wchodzą do pałacu, to znowu wychodzą. Na scenę wchodzi dwóch starców, siadają na ławie.
STARZEC I i STARZEC II .
Jak to się wszystko zmienia na świecie. Pamiętam ten pałac, kiedy jeszcze żył stary hrabia. Panie, jakie tu serdeczne, a wesołe były bale... Ale odkąd go ci nowi przybysze kupili — wszystko się zmieniło. Mnie tu coś ciągnie, taki jakiś stary nałóg, ale mi tu już nie miło.
Skąd oni się tu wzięli?
Niewiadomo. Spadkobiercy hrabiego właśnie pałac wystawili na licytacyę — oni przyjechali — Bóg wie skąd, no — i kupili...
W pałacu ukrywa się jakaś tajemnica.
zamyślony
Jak tu było wesoło! Pamiętam, jak się przed trzydziestu laty tu bawiłem — och, to był inny dom, jak teraz — inny, inny...
Bo było w nim czyste sumienie i szczęście i spokój.

Stanisław Przybyszewski
О книге

Язык

Польский

Год издания

2014-09-15

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙