Morituris

Wy, co w pochmurnej jesieni żywota
Ręce łamiecie nad nieweszłym 2 siewem,
A zatrzasnąwszy głuche duszy wrota
Przed każdym świeższym stulecia powiewem,
Gdy nas z gniazd waszych rwie ból i tęsknota,
W drogę łabędzim żegnacie nas śpiewem,
Skargą pokoleń schodzących ze świata:
Na skrzydłach szału dokąd młódź ta wzlata?
Kto pyta źródeł, dokąd pójdzie rzeka,
Gdy nurt, wezbrawszy wiosną na uboczu,
Z duszących kotlisk przez tamy ucieka?
Kto pyta młodzi, dokąd pójdzie z oczu,

Andrzej Niemojewski
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2014-11-12

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙