Czaty

Z ogrodowej altany wojewoda zdyszany
Bieży w zamek z wściekłością i trwogą.
Odchyliwszy zasłony, spojrzał w łoże swej żony,
Pojrzał 1 , zadrżał, nie znalazł nikogo.
Wzrok opuścił ku ziemi i rękami drżącemi
Siwe wąsy pokręca i duma.
Wzrok od łoża odwrócił, w tył wyloty 2 zarzucił
I zawołał kozaka Nauma.
«Hej, kozaku, ty chamie, czemu w sadzie przy bramie
Nie ma nocą ni psa, ni pachołka?
Weź mi torbę borsuczą 3 i jańczarkę 4 hajduczą, 5
I mą strzelbę gwintówkę 6 zdejm z kołka».

Adam Mickiewicz
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2010-04-15

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙